EXAMPLE

BŁ. MATKA CELINA BORZĘCKA » Beatyfikacja

Homilia - 26.10.2007

biskup Robert J. Kurtz CR
Hamilton, Bermuda

Beatyfikacja matki Celiny zachęca
do kontynuowania osobistej drogi do świętości

Homilia podczas Mszy św. w przeddzień beatyfikacji matki Celiny Borzęckiej

Fil 3, 8-14; J 20, 11-18

1. Oto jest dzień, który dał nam Pan, radujmy się w nim! Cieszymy się razem ze wszystkimi siostrami zmartwychwstankami: z matką Dolores, z członkiniami kurii generalnej, przełożonymi prowincji i siostrami tu obecnymi ze wszystkich sektorów geograficznych zgromadzenia. Cieszymy się razem z członkami rodzin, przyjaciółmi, dobrodziejami sióstr i apostołkami zmartwychwstania. Dzisiaj ojcowie i bracia zmartwychwstańcy, reprezentowani tutaj przez ks. Norberta, przełożonego generalnego, i członków kurii generalnej, dzielą radość sióstr razem z księżmi tu obecnymi.
Oto jest dzień, który dał nam Pan. Niech Lud Boży naprawdę się raduje! Módlmy się także żarliwie podczas tej Mszy św. wigilijnej, abyśmy mogli wejść w pełne łaski misterium beatyfikacji matki Celiny Borzęckiej, założycielki sióstr zmartwychwstanek.

2. Zebraliśmy się w tym pięknym kościele parafialnym św. Joachima in Prati. Jest to kościół papieski, gdyż był darem dla papieża Leona XIII i nazwany został na jego cześć (Gioacchino Pecci) z okazji jego 50-lecia kapłaństwa. Dwadzieścia siedem krajów składało ofiary na tę świątynię i 14 z tych krajów ufundowało indywidualne kaplice, aby upiększyć kościół. Dziś tu są obecni ludzie z niektórych tych krajów: z Italii, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Irlandii, Hiszpanii, Francji, Brazylii i Portugalii. Wkrótce po wybudowaniu kościół był oddany pracy duszpasterskiej ojców redemptorystów w 1898 r., a siedem lat później, 1 czerwca 1905 roku, papież św. Pius X ustanowił tu parafię św. Joachima in Prati. Wspominam to dlatego, że w tym samym czasie matka Celina i siostry zmartwychwstanki budowały dom macierzysty zgromadzenia w Rzymie na via Marcantonio Colonna, kończąc budowę w r. 1902. Od początku matka Celina i siostry włączyły się w życie parafii. Siostry służyły jako katechetki, zakrystianki i brały czynny udział w uroczystościach parafialnych. Ze swej strony, ojcowie redemptoryści służyli okresowo jako kapelani klasztoru i jako doradcy dla sióstr, okazyjnie nawet dla matki Celiny.
Dzisiaj dziękujemy Bogu za wpływ formacyjny parafialnej wspólnoty wiary na matkę Celinę i siostry zmartwychwstanki. Dziękujemy Bogu za pozytywny stosunek między parafią i siostrami. Niech Pan błogosławi ojcom redemptorystom, którzy nadal służą w parafii św. Joachima.
Muszę się przyznać, że zastanawiałem się, czy matka Celina miała specjalne miejsce w swoim sercu na nabożeństwo do św. Joachima i św. Anny. Oni także byli rodzicami i dziadkami. Faktem jest, że cud uznany do beatyfikacji matki Celiny był uzdrowieniem jej praprapraprawnuka - Andrzeja Mecherzyńskiego-Wiktora.
Podziwu godny jest fakt, że w łonie św. Anny jej córka Maryja była niepokalanie poczęta; Ona, która od całej wieczności była wybrana na Matkę Pana naszego. Myślę, że dobrze jest przypominać sobie, że Konstytucje sióstr zmartwychwstanek wzywają siostry do specjalnej miłości do Maryi, Niepokalanie Poczętej Dziewicy, Matki Boga, i do wielkiej ufności w Jej specjalną opiekę i pomoc. Reguła życia sióstr nadal mówi: „W swoim osobistym życiu, jak i w służbie innym, będziemy wiernie naśladowały Służebnicę Pańską. Zapatrzone w Maryję, będziemy kształtować w sobie na Jej wzór ducha modlitwy". Niech Maryja, Matka naszego Pana, będzie z nami teraz, kiedy sprawujemy tę Eucharystię przed beatyfikacją, w tym kościele.

3. Nasza celebracja beatyfikacji matki Celiny, jej życia i świętości jako założycielki sióstr zgromadzenia, które jest poświęcone tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa, daje nam okazję do rozmyślania na nowo nad teksami Pisma Świętego, opowiadającymi o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa i znaczeniu Misterium Paschalnego naszego zbawienia. Często słyszałem, że matka Celina miała specjalne nabożeństwo do Marii Magdaleny. Dzisiejsze czytanie z Ewangelii św. Jana ukazuje nam jeszcze raz miłość Marii Magdaleny do Jezusa - jej cierpienie przy śmierci Pana i z powodu utraty Jego obecności fizycznej. Płacząc nad grobem, słyszy słowa Jezusa: «Kogo szukasz?» Chciałbym zasugerować, abyśmy dzisiaj przyjęli te słowa Jezusa do serc naszych. Kogo szukamy dzisiaj w naszym życiu i działalności... jako siostry zmartwychwstanki, jako biskupi, księża, osoby konsekrowane lub osoby świeckie w Kościele?
Maria Magdalena poznaje Jezusa Zmartwychwstałego, gdy On ją woła po imieniu. Ewangelia przypomina nam, że Bóg woła każdego z nas po imieniu, indywidualnie, i to stwarza tę wielką różnicę! Bóg powołuje nas do bycia i życia. W tajemnicy opatrzności Bożej Bóg powołuje nas do wiary w Jezusie i do uczestnictwa w Jego życiu zmartwychwstałym. Jesteśmy powołani, aby iść za Jezusem zgodnie z naszym stanem życia. Podczas tej Mszy modlimy się specjalnie, aby każda siostra zmartwychwstanka doznała radości usłyszenia, jak Zmartwychwstały Pan woła ją po imieniu jako uczennicę, jako córkę duchowną matki Celiny.
Gdy Maria Magdalena rozpoznała Jezusa, zawołała: «Rabbuni!» («Nauczycielu!»). My także możemy powiedzieć: Zmartwychwstały Panie Jezu, ty jesteś naszym Nauczycielem. Ty jesteś drogą, prawdą i życiem. Nie będziemy trzymać się Ciebie fizycznie dla własnego ludzkiego zabezpieczenia. Ufając Tobie, pójdziemy za Tobą, nasz Zmartwychwstały Panie i Nauczycielu, w drodze do Ojca Twojego i Ojca naszego.
Maria Magdalena zrozumiała, że jej spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym przynosiło ze sobą wezwanie i mandat do misji. Natychmiast poszła głosić Dobrą Nowinę Apostołom: „Widziałam Pana!" W tradycji św. Jana Maria Magdalena staje się pierwszą zwiastunką Dobrej Nowiny. Jest ona „apostołką Apostołów" („apostola Apostolorum").
Obchodzenie beatyfikacji matki Celiny przypomina nam, że życie konsekrowane ma misję do wypełnienia w Kościele i w świecie. Razem z wszystkimi ochrzczonymi osoby konsekrowane są wezwane do dawania świadectwa, że „ujrzały Pana". Siostry zmartwychwstanki i wszystkie osoby wierzące powinny się dzielić swoim osobistym przeżyciem wiary w Zmartwychwstałego Chrystusa.
Liturgia wigilijna ma za cel wprowadzenie nas z wiarą i miłością w uroczystości beatyfikacyjne matki Celiny. Modlimy się słowami św. Pawła z Listu do Filipian: „Boże, spraw, abyśmy poznali Chrystusa i moc wypływającą z Jego Zmartwychwstania. Daj nam łaskę przyjęcia wezwania do włączenia się w tajemnicę Jego cierpienia i śmierci w nadziei, że dojdziemy do chwały zmartwychwstania". Razem z wszystkimi siostrami zmartwychwstankami odnawiamy naszą obietnicę dążenia do tego, co jest przed nami, do mety, do jakiej Bóg wzywa każdego z nas w Chrystusie.
Jako zakończenie dobrze jest przypomnieć sobie, że jesteśmy tu po to, aby uroczyście obchodzić beatyfikację matki Celiny, a to jest jeszcze jednym etapem na drodze do ogłoszenia jej jako świętej w Kościele. Beatyfikacja matki Celiny wzbudza nadzieję i zachęca do kontynuowania naszej osobistej drogi do świętości. W życiu matki Celiny widzimy jeszcze raz, jak słuchanie słowa Bożego i uczestnictwo w sakramentach Kościoła prowadzą do świętości. I widzimy także, że Konstytucje sióstr zmartwychwstanek są naprawdę drogowskazem do świętości życia.
Muszę także się przyznać, że razem z moimi braćmi ze zgromadzenia zmartwychwstania patrzę na beatyfikację matki Celiny jako na rodzaj potwierdzenia nauki duchownej o. Piotra Semenenki, CR, naszego współzałożyciela. O. Piotr był dla matki Celiny kierownikiem duchownym, któremu ufała, dla którego miała szacunek i miłość. Dzisiejszy obchód przypomina nam, że dużo możemy się nauczyć przez ciągłe studiowanie pism o. Piotra Semenenki.
Filozof Leon Bloy prawdopodobnie wyraził się kiedyś tymi słowami: „Przy końcu naszego życia ostatecznie jest tylko jeden żal: żal, że się nie zostało świętym". Zapraszam was, aby ten obchód liturgiczny stał się gorącą modlitwą o odnowienie w sobie pragnienia świętości - abyśmy doświadczyli i dawali świadectwo, że ujrzeliśmy Chrystusa Zmartwychwstałego. Byłby to najlepszy sposób obchodzenia i zapamiętania beatyfikacji matki Celiny Borzęckiej, założycielki sióstr zmartwychwstanek.
Oto jest dzień, który dał nam Pan. Weselmy się i radujmy się w nim!

Rzym, kościół św. Joachima in Prati, 26 października 2007 r.