EXAMPLE

BŁ. MATKA CELINA BORZĘCKA » Nabożeństwa dziękczynne

Kęty

UROCZYSTOŚĆ PRZY OŁTARZU POLOWYM OBOK KOŚCIOŁA
ŚW. MAŁGORZATY I KATARZYNY W KĘTACH

12 kwietnia 2008 r. o godz. 11.00


Przygotowania do uroczystości:

Charakter diecezjalny uroczystości - Ks. Bp Tadeusz Rakoczy wystosował specjalny list do diecezji, zapraszający na wspólne świętowanie.
Drodzy Diecezjanie!

Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II uczył nas, że świętość to dążenie do „wysokiej miary" zwyczajnego życia chrześcijańskiego. Jest ona dostępna nie tylko dla wybranych; każdy człowiek może i powinien uświęcać się w najzwyklejszych okolicznościach życia. Przykładem takiej postawy jest błogosławiona siostra Celina Borzęcka, która w październiku ubiegłego roku dołączyła do grona świętych i błogosławionych związanych z diecezją bielsko-żywiecką.

Bóg tak przedziwnie prowadził błogosławioną Celinę, że najpierw doświadczyła ciepła rodzinnego, potem tworzyła ognisko rodzinne z mężem Józefem i córkami, wreszcie połączona „podwójnym węzłem" z córką Jadwigą założyła rodzinę zakonną, co pozostaje fenomenem w historii Kościoła. Życie nowej błogosławionej - ukazujące bogactwo charyzmatów żony, matki, wychowawczyni, wdowy, teściowej, babci, zakonnicy i założycielki - jest świadectwem wszechstronnej realizacji powołania chrześcijańskiego. W osobie błogosławionej Celiny, będącej matką dwóch rodzin, naturalnej i duchowej, otrzymujemy wzór troski o rodzinę. Swoje doświadczenie matki i wychowawczyni przeniosła na grunt formacji pierwszych Zmartwychwstanek, a później na pracę dydaktyczno-wychowawczą, podejmowaną przez zgromadzenie.

W Kętach znajduje się klasztor wybudowany przez Matkę Celinę wraz z córką Jadwigą, który jest centrum Zgromadzenia Zmartwychwstanek na ziemiach polskich. Tutaj od początku odbywa się formacja zakonna w nowicjacie oraz istnieje dzieło apostolskie, zwane kiedyś ochronką, a obecnie funkcjonujące jako przedszkole im. Błogosławionej Matki Celiny Borzęckiej. W kościele świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach, we wspólnym sarkofagu, znajdują się relikwie błogosławionej siostry Celiny oraz doczesne szczątki jej córki - Sługi Bożej Matki Jadwigi. Błogosławiona Celina jest dla nas przykładem „rodzinności" - ważnej umiejętności pielęgnowania więzi rodzinnych, która w naszych czasach tak często bywa zaniedbywana. Kościół w jej osobie wskazuje na doniosłą rolę rodziny, która jest niezastąpioną wspólnotą wychowawczą pomagającą człowiekowi w kształtowaniu własnej tożsamości. Naszą wdzięczność Bogu i Kościołowi za naszych świętych i błogosławionych - a wśród nich za Celinę z Chludzińskich Borzęcką - najpełniej wyra-zimy wiarą i pragnieniem świętości.

Drodzy Bracia i Siostry!
Zapraszam wszystkich kapłanów, zakonników, siostry i braci zakonnych, a także wszystkich diecezjan na uroczystości dziękczynne za beatyfikację siostry Celiny Borzęckiej. Uroczystości odbędą się w sobotę 12 kwietnia o godz. 11.00 w kościele pw. świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. O godz. 10.30 zaprezentowany zostanie specjalny program artystyczny.

Niech błogosławiona siostra Celina Borzęcka będzie dla nas wzorem do naśladowania oraz orędowniczką w drodze do świętości. Niech wspomaga nas w codziennym życiu - w zwykłych sprawach, których sama doświadczyła i z którymi się zmagała.

Na trud pielgrzymowania z serca błogosławię. Bp Tadeusz Rakoczy

Imprezy towarzyszące na terenie miasta, przewidziane w godzinach 12.30 - 16.00:
1.Zwiedzanie Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego, Rynek 16
2.Pokaz filmu: „Pożyteczna miastu" o bł. Celinie Borzęckiej i Zgromadzeniu Sióstr Zmartwychwstanek w Kętach, który przygotowała grupa medialna INFOKĘTY - kino w budynku parafii, ul. Mickiewicza
3.Wystawa w Klasztorze O.O. Franciszkanów, ul. Klasztorna 1
4.Zwiedzanie Kaplicy pw. św. Jana Kantego
Nawiedzenie kaplicy Sióstr Zmartwychwstanek i zwiedzanie Muzeum Matek Założy­cielek w klasztorze.

Pamiątkowy medal - wręczany w czasie kęckich uroczystości
Medal upamiętniający daty beatyfikacji - uroczystości w Rzymie (27.10.2007), w połączeniu z uroczystością dziękczynną w Kętach (12.04.2008) i w Obrembszczyźnie - Zaniewiczach na Białorusi (2.05.2008). Medal został zaprojektowany i ufundowany przez Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kętach, Pana Józefa Skudlarskiego i Koordynatora Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie, Pana Wiesława Majtykę.

Uroczystość w dniu 12 kwietnia 2008 r.
główny celebrans - Ks. Biskup Tadeusz Rakoczy, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej
w koncelebrze - Ks. Biskup Janusz Zimniak, biskup pomocniczy,
- Ks. Biskup Adam Dyczkowski, senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, pochodzący z Kęt
- około 100 kapłanów
W uroczystości wziął udział m.in. O. Tadeusz Gajda, Przełożony Polskiej Prowincji Księży Zmartwychwstańców, O. Marian Stankiewicz, Przełożony Warszawskiej Prowincji Ojców Karmelitów, Ks. Prof. Stefan Ryłko, Ks. Prałat Jerzy Steckiewicz, wikariusz biskupi z Kaliningradu. Byli także klerycy Wyższego Seminarium Duchownego diecezji bielsko-żywieckiej. Także w uroczystości brali udział: członkowie rodziny Matki Celiny z Krakowa i Katowic, Apostołki Zmartwychwstania, przyjaciele Zgromadzenia przybyli wraz z siostrami z różnych miast. Łącznie na zewnątrz i wewnątrz kościoła zgromadziło się ponad tysiąc wiernych. Inni łączyli się w modlitwie za pośrednictwem diecezjalnego Radia „Anioł Beskidów" a wielu w Polsce i poza jej granicami za pośrednictwem Radia „Maryja".

Liturgię ubogaciły chóry z obydwu kęckich parafii: „Głos Serca" i „Chór Świętojański" oraz orkiestra dęta straży pożarnej z Kęt.
Przed Eucharystią na rynku kęckim występ orkiestry dętej z Bulowic a następnie przy ołtarzu polowym półgodzinny program słowno-muzyczny w wykonaniu sióstr juniorystek.

Słowo wprowadzające w liturgię:
W dziękczynnym pielgrzymowaniu z bł. Celiną Borzęcką stajemy dzisiaj w Kętach. Jest wiele elementów, które skłaniają do wyśpiewania tutaj w sposób szczególny „Te Deum" za dar życia Matki Celiny i dar jej beatyfikacji 27 października minionego roku w Papieskiej Bazylice św. Jana na Lateranie.
Bł. Celina Borzęcka była bowiem 20 lat obywatelką królewskiego miasta Kęty, tutaj 117 lat temu założyła wraz z córką Jadwigą pierwszy klasztor Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek na ziemiach polskich, gdzie od początku odbywa się formacja zakonna w nowicjacie. Również tutaj błogosławiona zapoczątkowała dzieło apostolskie zwane ochronką a dziś funkcjonujące jako przedszkole im. Bł. Matki Celiny Borzęckiej. W tym pięknym mieście dotykamy więc zarówno duchowych jak i materialnych śladów jej obecności, tutaj także są relikwie błogosławionej, spoczywające we wspólnym sarkofagu ze szczątkami jej córki Sługi Bożej Matki Jadwigi Borzęckiej. Godnym podkreślenia jest fakt, że beatyfikacja Matki Celiny miała miejsce w roku 730-lecia Kęt jako jednego z najstarszych miast w Polsce.

Dotykając tajemnicy planów Bożych pisanych na ludzkich ścieżkach, przypominamy dziś prorocze słowa O. Semenenki, współzałożyciela Zgromadzenia Księży Zmartwych­wstańców, wypowiedziane w Kętach w 1885 r. - „Tu kiedyś będą Zmartwychwstanki", czy różne zapisy bł. Celiny Borzęckiej: „ .. na Boga rachuję i pewna jestem, że czynimy Jego wolę jadąc do miejsca urodzenia św. Jana Kantego", „nasz święty nas obroni i nas wziął do swojego miasta rodzinnego", „osiedleniem się swoim pragnę być pożyteczna miastu" oraz przekonanie zawarte w słowach: „wiem, że Bóg nas chciał w Kętach".

Z radością pragnę przywitać wszystkich, którzy zgromadzili się na tej uroczystości. Słowa serdecznego powitania kieruję najpierw do Ks. Bpa Tadeusza Rakoczego, ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, już teraz dziękując za diecezjalny wymiar tego świętowania oraz proszę o przewodniczenie Eucharystii i pasterskie słowo. Równie serdecznie witam Ks. Bpa Janusza Zimniaka oraz przybyłego z Zielonej Góry Ks. Bpa Adama Dyczkowskiego, Kęczanina i wychowanka naszej ochronki.

Radujemy się, że w koncelebrze zgromadzili się liczni kapłani z diecezji bielsko-żywieckiej, pod przewodnictwem Ks. Infułata Władysława Fidelusa i Ks. Prałata Stanisława Dadaka, kanclerza kurii, profesorowie i wykładowcy Instytutu Teologicznego z Ks. prof. Tadeuszem Borutką na czele, Ks. Prof. Stefan Ryłko z Krakowa, kapłani znajomi i przyjaciele Zgromadzenia z innych diecezji, proboszczowie parafii, w których siostry posługują, kapłani pochodzący z Kęt, Ks. Dziekan Jan Wodniak i kapłani z kęckiego dekanatu, kapłani z bratniego Zgromadzenia Zmartwychwstańców, a wśród nich: O. Prowincjał Tadeusz Gajda, i Dyrektor Wydawnictwa Zmartwychwstańców „Alleluja" O. Kazimierz Wójtowicz. Jesteśmy wdzięczne wszystkim kapłanom z bliska i z daleka, a wśród nich przybyłemu z Rosji: Ks. Prałatowi Jerzemu Steckiewiczowi, który pochodzi z ziemi rodzinnej bł. Matki Celiny na terenie dzisiejszej Białorusi. Serdecznie witam kleryków z naszego seminarium z Rektorem, Ks. dr Andrzej Mojżeszko na czele. Słowa pozdrowienia kieruję do wyższych przełożonych, sióstr zakonnych i przedstawicieli męskich wspólnot życia konsekrowanego.

Słowa serdecznego powitania pragnę skierować do przedstawicieli władz, którzy przybyli na naszą uroczystość. Witam P. Marka Sowę, członka Zarządu Województwa Małopolskiego, P. Józefa Kałę, Starostę Powiatu Oświęcimskiego, P. Andrzeja Kacorzyka, Przewodniczącego Rady Powiatu i Wiceprzewodniczącego tejże Rady, P. Jana Klęczara. Pragnę serdecznie powitać władze miasta i gminy Kęty, Burmistrza Gminy, P. Romana Olejarza z małżonką oraz zastępców burmistrza: P. Annę Gacek-Bilczewską i P. Błażeja Banasia. Słowa serdecznego powitania kieruję do Przewodniczącego Rady Miejskiej, P. Józefa Skudlarskiego z małżonką i P. Wiesława Majtyki z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie. Witam również Posła - P. Pawła Grasia i P. Piotra Hertiga, rektora biura poselskiego.

Witam z radością przedstawicieli różnych świeckich uczelni, przedstawicieli władz oświatowych z Wadowic, Oświęcimia i Kęt, dyrektorów różnych szkół w Kętach, dyrektorów przedszkoli z Kęt i okolic oraz personel naszego przedszkola.

Słowa powitania pragnę skierować do przedstawicieli Towarzystwa Miłośników Kęt, pracowników Muzeum i Biblioteki w Kętach, redaktorów pism katolickich i świeckich oraz pracowników „Radia Maryja" i Katolickiego Radia „Anioł Beskidów". Przy tej okazji pragniemy pozdrowić wszystkich, którzy łączą się z nami w modlitwie za pośrednictwem „Radia Maryja" i Radia „Anioł Beskidów".

W sposób szczególny pragnę powitać przedstawicieli rodziny naturalnej bł. Celiny Borzęckiej. Witam więc uzdrowionego za jej przyczyną Andrzeja Mecherzyńskiego-Wiktora z rodzicami i siostrą, członków rodziny wywodzących się od czworga wnucząt Matki Celiny, przedstawicieli z rodziny męża - Borzęckich i przedstawicieli rodu Hallerów z rodziny zięcia błogosławionej, który był bratem stryjecznym Generała Józefa Hallera z seniorką rodu P. Ewą Haller de Hallenburg na czele. Witam przedstawicieli Towarzystwa Pamięci Gen. Hallera i Hallerczyków z Jurczyc, przedstawicieli kombatantów z Kęt i okolic oraz harcerzy Hufca im. Gen. Hallera z Bielska-Białej. Witam z radością szwadron ułanów im. 21 Pułku Ułanów Nadwiślańskich ze sztandarem, witam z Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kętach na Osiedlu Klub Honorowych Dawców Krwi ze sztandarem i Arcybractwo Honorowej Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa. Witam serdecznie wszystkie poczty sztandarowe.

Witam licznych przyjaciół i dobroczyńców Zgromadzenia, P. Stanisławę Zadora, Prezes Banku Spółdzielczego w Kętach, Apostołki Zmartwychwstania, rodziców i dzieci naszego przedszkola. Serdecznie witam przedstawicieli służb, które czuwają nad porządkiem i bezpieczeństwem w czasie uroczystości, nasze siostry z różnych wspólnot i wszystkich wiernych, którzy tak liczniej zgromadzili się na tej uroczystości.
Niech z naszych serc płynie serdeczna modlitwa wdzięczności Bogu za dar nowej błogosławionej. Niech ten czas będzie modlitwą o odnowienie pragnienia świętości, do której wszyscy jesteśmy powołani.

Homilia - Ks. Biskup Tadeusz Rakoczy

Ukochani Bracia i Siostry!

Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie zostało mu to dane przez Ojca (J 6, 65). Te słowa Chrystusowe rozbrzmiewają dziś w centrum liturgii sobotniej w wigilię Niedzieli Dobrego Pasterza. W tym szczególnym dniu serdecznie pozdrawiam całe zgromadzenie liturgiczne, drogiego naszego gościa i pochodzącego z Kęt, Księdza Biskupa Adama Dyczkowskiego, Księdza Biskupa Janusza, wszystkich kapłanów, siostry zakonne a wśród nich siostry ze Zgromadzenia Zmartwychwstania Pańskiego z Polski i ze świata, które dzisiaj przybyły wraz ze swoją przełożoną prowincjalną, S. Marią Donatą Wołowiec do grobu swojej błogosławionej Założycielki i całą rodzinę Zmartwychwstanek i Zmartwychwstańców. Pozdrawiam gorąco parlamentarzystów, przedstawicieli władzy wojewódzkiej Województwa Małopolskiego, władzę samorządową z Panem Burmistrzem miasta Kęt i Przewodniczącym Rady i Panem Starostą Starostwa Powiatowego na czele. Pozdrawiam poczty sztandarowe oraz wszystkich zgromadzonych dziś tak licznie na tej dziękczynnej modlitwie, mieszkańców Kęt, naszej beskidzkiej ziemi i drogich gości z bliska i z daleka, a także tych, którzy za pośrednictwem Radia „Maryja" i naszego Radia „Anioł Beskidów" łączą się z nami. Ogromnie cieszymy się obecnością Księdza Prałata Steckiewicza, pochodzącego z tej samej ziemi, gdzie urodziła się nasza błogosławiona a także przedstawicieli rodziny błogosławionej Matki Celiny i Księdza Profesora Stefana Ryłko, który prowadził prace kanoniczne w sprawie uzdrowienia, cudu dokonanego za jej pośrednictwem i wszystkich tych, których już siostra wymieniła i nie wymieniła. Cieszę się ogromnie naszą obecnością i naszą modlitwą. Patrzymy na siebie a równocześnie wspólnie patrzymy w jednym kierunku, aby rozpoznać za przykładem świętych i błogosławionych naszą życiową drogę.

Wszyscy jesteśmy tutaj dzięki łasce wiary. Łaska wiary jest właśnie takim darem niebios, który sprawia, że człowiek całkowicie otwiera się w życiu na Boga. Owa łaska uprzedza ludzki akt wiary, pobudza do niego i wspiera i zabezpiecza. Owocem jej staje się to, że człowiek jest zdolny nie tylko uwierzyć Bogu, postawić Boga w centrum swego życia, a nawet uczynić celem wszelkich pragnień, dążeń i działań. Dzięki łasce wiary uprzedzającej i współdziałającej nawiązuje się nadprzyrodzona międzyosobowa „komunia", poprzez którą człowiek wierzący w Boga, uczestniczy w Jego życiu wiecznym. W Duchu Świętym poznaje Ojca i Tego, którego On posłał, Jezusa Chrystusa (J 17, 3), a poprzez miłość nawiązuje z Nim wewnętrzną więź przyjaźni.

Posługa miłości okazanej w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa a także w zesłaniu Ducha Świętego stała się inspiracją i jedyną siłą, przynaglającą apostołów, aby przemawiali: w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka (Dz 4, 10). W imię tegoż Jezusa Chrystusa czynili także znaki, przywracając zdrowie ludziom chorym i życie umarłym. Przykładem tego jest cudowne wskrzeszenie przez św. Piotra uczennicy imieniem Tabita, znanej z hojności, które zostało utrwalone w Dziejach Apostolskich. I z tą pewnością, która wypływa ze światła i z mocy samego Ducha Świętego apostołowie głosili zbawienie w Jezusie Chrystusie. W takim sensie rozbrzmiewają dzisiaj słowa Piotra: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego, a myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Bożym (J 6, 68-69).

Posługa miłości okazana w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, utwierdzona w Duchu Świętym stała się inspiracją i siłą dla wszystkich ludzi ochrzczonych, a w szczególny sposób w tych, których Kościół wynosi do chwały ołtarzy. Dzisiaj dziękujemy Chrystusowi Panu za beatyfikację matki Celiny Chludzińskiej Borzęckiej, która odbyła się 27 października w 2007 roku w bazylice św. Jana na Lateranie i wielu z nas miało szczęście uczestniczyć w tym akcie Kościoła. Było to wydarzenie oczekiwane nie tylko przez Siostry Zmartwychwstanki, ale przez cały lud Boży naszej diecezji i naszej Ojczyzny i wielu innych krajów, w których posługują siostry z jej zgromadzenia. Jest to wielka łaska dla nas, obecnie żyjących, gdyż wiele pokoleń sióstr czekało na ten moment, a nam dane było go przeżyć i uczestniczyć w tym wydarzeniu. Można powiedzieć, jak to wyraził jeden z kapłanów, że była to beatyfikacja wyśniona, wymarzona, wycierpiana i wymodlona przez liczne pokolenia sióstr. Jest też ona zachętą do przybliżania osoby Matki Założycielki ludziom współcześnie żyjącym.

Każda beatyfikacja jest szczególnym świętem Kościoła: całego ludu Bożego. Kościół bowiem, jak to przypomniał Sobór Watykański II ma stale zachęcać do życia w świętości - i do tej świętości ma prowadzić swoich synów i córki. Gdy świętość ta zostaje w sposób uroczysty stwierdzona - na drodze beatyfikacji, Kościół przeżywa szczególną radość. Jest to poniekąd największa radość, jakiej Kościół może doznać w swej ziemskiej wędrówce. Tak więc dzisiaj Kościół na Podbeskidziu raduje się czcząc Wiecznego i Dobrego Pasterza za dzieło świętości, które przez Ducha Świętego dokonało się w osobie i życiu bł. Celiny Borzęckiej. Radość tę podziela w szczególny sposób Rodzina Sióstr Zmartwychwstanek, która dziękuje za ciche, pokorne i heroiczne świadectwo jej życia.

Warto zauważyć, ze w dziejach naszej młodej diecezji była to już druga beatyfikacja po beatyfikacji Ks. Abpa Józefa Bilczewskiego z pobliskich Wilamowic, nie licząc kanonizacji patrona naszej diecezji, św. Maksymiliana i Męczenników Oświęcimskich z Edytą Stein na czele, a także Jana Sarkandra, Melchiora Grodzieckiego i kanonizacja Józefa Bilczewskiego. I jakże w tym mieście nie wspomnieć dzisiaj św. Jana Kantego, który tutaj się urodził i wychował, stąd wyruszył do Krakowa, gdzie przyjął święcenia kapłańskie i gdzie przez wiele lat pracował jako profesor na Akademii Krakowskiej. Tam w Krakowie zasłynął z wielkiej mądrości i dobroci serca. Stał się chlubą nie tylko królewskiego miasta ale całej naszej Ojczyzny. Można powiedzieć, że w ten piękny i chlubny rozdział wpisała się swoim świętym życiem bł. Celina Borzęcka. To tutaj, w mieście św. Jana Kantego, dojrzewała do świętości i stąd odeszła do Boga po nagrodę życia wiecznego.

Można powiedzieć za Kard. Martinsem, że „każda beatyfikacja jest pieśnią wyśpiewaną wszechmocy i miłosierdziu Pana Boga za Jego nieskończoną miłość i niezmierną łaskę, poprzez którą działa w swoich najwierniejszych synach i córkach". Do niej dochodzi się przez całe życie, dzień po dniu, uczynek po uczynku, potwierdzając każdego dnia i w każdej sytuacji miłość do Zbawiciela ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.
Błogosławiona matka Celina osiągnęła już za życia szczyt świętości na drodze miłości, co w październiku ubiegłego roku Kościół uroczyście potwierdził. Nie ma innej drogi, która do tych szczytów prowadzi. Matka Celina od wczesnych lat rozumiała tę prawdę, że miłość polega na dawaniu duszy, że miłując - trzeba siebie dać - owszem, że trzeba życie swoje oddać, tak jak mówi Chrystus do apostołów. To dawanie życia wyraziło się w całym jej ziemskim pielgrzymowaniu, w którym była nieustannie zjednoczona z Bogiem przez modlitwę, dzięki której potrafiła przyjmować z pokorą wyrzeczenia i trudne sytuacje. Matka Celina pokazała całym swoim życiem, że pełna realizacja człowieczeństwa wyraża się w świętości oraz że Bóg różnymi drogami prowadzi do niej człowieka. Prawdopodobnie niepowtarzalny w skali świata jest też fakt, że Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek założyła matka rodzona wraz ze swoją córką - Służebnicą Bożą Jadwigą.

Dzisiaj, patrząc na jej pełne wyrzeczeń i doczesnych trosk życie dostrzegamy, że Jezus Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały stał się prawdziwym Pasterzem dla błogosławionej Celiny. Nieustannie przecież wzmacniała więź z Nim. Czyniła tak w każdej okoliczności życia, zarówno kiedy znajdowała się nad spokojnymi wodami jak i wtedy kiedy przebywała w ciemnej dolinie zwątpienia. On był dla Niej zawsze Pasterzem, a Ona była nieustannie przy Nim. W Nim doznała na wieki bezgranicznego pokoju i dlatego dzisiaj radośnie śpiewa jej dusza w niebie: Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie., pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad (...) wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę.
Przywołując słowa Kard. Jose Saraivy Martinsa można powiedzieć, że „Jej postać wydaje się wyrzeźbiona przez Boskiego Rzeźbiarza dłutem modlitwy. Gdy w wieku dwudziestu lat dziewczyna, która odczuwała głębokie pragnienie poświęcenia się Panu w życiu konsekrowanym i to nawet może w zgromadzeniu klauzurowym, usłyszała, że wolą jej rodziców jest, by wyszła za mąż, przyjęła wiadomość ze smutkiem i łzami. Po trzech dniach jednak postanowiła odbyć rekolekcje, aby przeżywać tę wiadomość sam na sam z Bogiem i Jemu powierzyć swoje oczekiwania, lęki i nadzieje".
Dzięki modlitwie Błogosławiona mogła przyjąć to wielkie wyzwanie, jakim było dla niej małżeństwo. Modlitwa pomogła jej także w realizacji codziennych obowiązków i zadań żony oraz matki. Przeszło dwadzieścia lat przeżyła w małżeństwie, urodziła czworo dzieci, z których dwoje zmarło w niemowlęctwie. Szczególną radość dało jej wychowanie córek. To zadanie wypełniła bardzo odpowiedzialnie, o czym świadczy jej dziennik, w którym ukazała swoim dzieciom sekret życia w wierze i miłości. Dzięki modlitwie była i stawała się wzorową żoną i wspaniałą matką.

Podobnie było także wtedy, gdy jej mąż dotknięty paraliżem stracił władzę w nogach. Wiedziała dobrze, że kto na modlitwie nie rozpozna oblicza Boga, nie rozpozna Go także w człowieku potrzebującym. Dzięki modlitwie rozpoznała w obliczu swojego cierpiącego męża Boga samego i stała się dla niego serdeczną pielęgniarką, niosącą usługę miłości i pomoc duchową.

W młodości utraciła wszystkie najbliższe osoby, zarówno z rodziny własnej jak i męża. Owdowiała w młodym wieku i modlitwa znowu pomogła jej także w ciężkiej chorobie córki Jadwigi, która wraz z nią założyła Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek i była podporą w początkach życia zakonnego. W jednym z listów napisała, że gdy dotarła do niej wiadomość o chorobie córki: „....wyszłam z domu sama, uklękłam na progu zamkniętego kościoła i zaczęłam płakać i modlić się usilnie. Nagle poczułam się podniesiona na duchu, a w moją duszę wstąpiła nadzieja - nadzieja, która nigdy mnie nie opuszcza, bo tak chce Bóg. Podniosłam się odważnie, aby kontynuować walkę aż do końca mych dni" (28.08.1890).
Pogodziła się ze śmiercią córki Jadwigi. Ale ileż godzin modlitwy trzeba było, by przyjąć z poddaniem te wyroki Opatrzności i żeby mogła powiedzieć: „Nie ma rzeczy, której by dusza z miłości do Pana Jezusa nie wytrzymała". Ileż trzeba było pokory, żeby napisać: „Pan Bóg odjął mi to, co po ludzku dawało mi pewność, ażeby pokazać, że dzieło Jego na Nim jedynie ma się oprzeć".

Prawdziwą mocą była dla niej codzienna Eucharystia. Z niej czerpała obficie siły do swej niezwykłej ofiary życia. Dla niej Eucharystia stanowiła centrum życia duchowego. Wokół Eucharystii ogniskowały się wszystkie jej myśli, plany i nadzieje. Można powiedzieć, że Eucharystia była sensem i sercem jej egzystencji. Nie tylko w niej każdego dnia uczestniczyła, ale także dbała o piękno liturgii. Wymownym tego znakiem są zachowane właśnie w Kętach, w pierwszym polskim domu Zmartwychwstanek, założonym przez matkę Celinę, wyjątkowe szaty liturgiczne: alby uszyte z jej koronkowej sukni ślubnej i dawnych strojów balowych, albo też osobiście przez nią wykonane.

Z miłością małżeńską i rodzinną Błogosławiona Celina łączyła w sposób nadzwyczajny miłość do Ojczyzny. Dwa razy była aresztowana i uwięziona za udzielanie pomocy powstańcom walczącym o niepodległość umiłowanej Polski. Pochodziła z rodziny głęboko patriotycznej i w takim duchu wychowywała swoje dzieci. Swoją wielką miłość do Ojczyzny umiała zaszczepić w serca także sióstr swojego Zgromadzenia.

Z ogromnym podziwem patrzymy na to Zgromadzenie, które w swojej nazwie ma wpisane zmartwychwstanie Chrystusa na tle historii Polski. Księża zmartwychwstańcy i Siostry Zmartwychwstanki nieśli w świat dobrą nowinę o Bogu i Ojczyźnie, krzepili ducha narodu, zajęli się patriotycznym wychowaniem młodego pokolenia i w ten sposób przyczyniali się również do odrodzenia państwa polskiego.

Ten związek religijności z patriotyzmem tak ścisły w życiu Błogosławionej i w naszym polskim katolicyzmie jest wielkim skarbem Kościoła, bo świadczy o jego inkulturacji, czyli zakorzenieniu w polskiej tradycji i kulturze. Jest także dobrodziejstwem dla narodu, gdyż stoi na straży autentycznych wartości. Mówił kiedyś Biskup Julian Groblicki, że jako młody kapłan słyszał z ust Kardynała Sapiehy relację z jego rozmowy z Generalnym Gubernatorem Hansem Frankiem. Powiedział on Kardynałowi, że Kościół na naszej ziemi i naród to są dwie ręce splecione do modlitwy i że trzeba uderzać mocno w jedną i w drugą rękę, bo wtedy można rozdzielić i umrze zarówno Kościół jak i naród. Zdają sobie z tego sprawę też dzisiejsi wrogowie Kościoła, dlatego zdrowa pobożność im często przeszkadza. Błogosławiona Celina zaś przekonuje nas, że to jest wielka wartość, której należy bronić, strzec i ugruntowywać w młodych pokoleniach.

A ileż upokorzeń doświadczyła przyszła siostra Celina w związku ze staraniami zmierzającymi do powołania nowego zgromadzenia. Nie jest oczywiście łatwo tworzyć nową wspólnotę zakonną, zwłaszcza gdy się ma już pięćdziesiąt osiem lat. Ale z Chrystusem Zmartwychwstałym wszystko jest możliwe. I to, co dla wielu było niemożliwe, dla niej stało się rzeczywistością. Złożyła śluby zakonne w Rzymie i dała początek nowemu, pięknemu zgromadzeniu. Dzięki temu chorągiew Zmartwychwstałego została zaniesiona do Bułgarii - kraju kwitnącej róży, który jest krajem chrześcijańsko-prawosławnym i takie zaangażowanie jak na ówczesne czasy wydaje się czymś szczególnym, ale także zaniosła ten sztandar do Ameryki i Polski. Po wojnie placówki zgromadzenia powstały w Anglii i Australii, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Argentynie a ostatnio także na Białorusi i Tanzanii (w Afryce).

Po jej śmierci Abp Teodorowicz, metropolita lwowski napisał: „Była cicha, bardzo pokorna; była to dusza bardzo prosta, nie zwracała na siebie niczyjej uwagi". I pewnie dlatego spoczęło na niej miłosierne spojrzenie Oblubieńca, który zaprosił ją , aby stała się jego wierną oblubienicą. I jako oblubienica Chrystusa porwała młode dziewczyny do swojego zgromadzenia. Pięknem życia zafascynowała je. Stała się prawdziwym natchnieniem i wzorem postępowania. Dzieło jej życia, nowe zgromadzenie zakonne, rodziło się i krzepło nie w „cieniu Chrystusowego krzyża" ale w spiekocie słońca, jakiego doświadczyły osoby towarzyszące Chrystusowi w Jego krzyżowej męce i śmierci.

Błogosławiona założycielka wytyczyła swojemu zgromadzeniu zbawienny cel - służyć sprawie zmartwychwstania człowieka, nie tylko kiedyś w niebie, ale także tu i teraz na ziemi. Bo ilekroć człowiek przezwycięża własny egoizm, pychę, nałogi i grzechy, zmartwychwstaje duchowo. Kto nie przezwycięża w sobie grzechu nie ma w nim zmartwychwstania - trwa on w Wielkim Piątku. To właśnie te ziemskie, zwyczajne zmartwychwstania warunkują zmartwychwstanie ostateczne i trwałe zjednoczenie z Bogiem w życiu wiecznym.

Siostry Zmartwychwstanki w sposób szczególny, ale także my wszyscy musimy na nowo odczytywać charyzmat Boży znamionujący życie błogosławionej Celiny. Podstawą duchowości Zgromadzenia założonego przez bł. Celinę jest Jezus Zmartwychwstały, będący przykładem i wzorem jak przez krzyż, oraz co podkreślają współcześni teolodzy, przez „samopoświęcenie" dążyć do duchowego zmartwychwstania i chwały w Bogu. Zgromadzenie to od samego początku kładzie nacisk na przemianę duchową i dążenie do zespolenia się w swym działaniu z Chrystusem Zmartwychwstałym. Siostry uczą się tego od Maryi Niepokalanie Poczętej, którą starają się naśladować w Jej niezwykłym oddaniu Panu Bogu przez modlitwę i kontemplację.
Swój charyzmat zgromadzenie realizuje zwłaszcza przez nauczanie i wychowanie chrześcijańskie oraz opiekę nad chorymi. Zmartwychwstanki prowadzą szkoły i przedszkola oraz specjalne ośrodki wychowawcze, katechizują, pomagają w duszpasterstwie parafialnym, podejmują opiekę w szpitalach, pomagają w wielu instytucjach kościelnych. W czasach stalinizmu odebrano im i upaństwowiono niemal wszystkie dzieła. Z wielkim zapałem siostry przystąpiły do ich odbudowy po odwilży solidarnościowej, dostosowując swą działalność do potrzeb czasu.

Dzisiaj, Drodzy Bracia i Drogie Siostry.
Dzisiaj, dziękując Bogu za bł. Celinę wyrażamy ogromny podziw i wdzięczność za każde dobre owoce prac podejmowanych przez Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek w Polsce i na świecie. Polecamy Panu Bogu w naszych modlitwach dalszy ich rozwój, przejawiający się w licznych powołaniach zakonnych, ale i w owocnej pracy dla dobra Kościoła, narodu i świata. Życzymy Siostrom, by pogłębiały duchowość zakorzenioną w idei zmartwych­wstańczej, nie tylko w zakresie teologicznym ale i także w nieodłącznym od niego zakresie społecznym. Niech piękna postać Matki Celiny nie przestanie być wzorem dla powołanych sióstr z jej zgromadzenia. Dla młodych dziewczyn niech stanie się natchnieniem do pragnienia pójścia w jej ślady. A dla wszystkich chrześcijańskich żon i matek niech będzie wzorem przykładnej żony, matki i babci.

Dziś razem z Siostrami Zmartwychwstankami, które śpiewają swe dziękczynienie i z całym Kościołem - wyrażamy wdzięczność Panu Bogu za dar nowego znaku na drodze chrześcijańskiego życia. Jest to znak niezwykle bogaty, bo mogą z niego czerpać życiowe wzorce zarówno osoby duchowne jak i świeckie, bo łączy on sprawy Boże ze sprawami ludzkimi, a problemy Kościoła z naszymi ojczystymi dylematami, dziś w dobie zjednoczonej Europy. I dziękujemy Opatrzności Bożej za świadectwo życia Błogosławionej Celiny wypełnione na co dzień miłością do Boga i bliźnich. A owo świadectwo zwykłego życia w zagrożonym laicyzacją społeczeństwie naszych czasów jest niezmiernie ważne.

Oddajemy się z pokorą i ufnością we władanie Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego i za wstawiennictwem bł. Celiny prosimy Go, aby prowadził nas po prostych ścieżkach do celu, jakim jest życie wieczne. I niechaj się spełniają w naszym życiu słowa bł. Celiny: „My już tu za życia zmartwychwstańmy z trwóg i niepokojów i z Nim zawsze bezpieczni będziemy". Amen.

Procesja z darami ofiarnymi:
kwiaty i owoce - dzieci w strojach krakowskich: Celinka, która nosi to imię na cześć Matki Celiny i Grzegorz;
bochen chleba i ornat - przedstawiciele Parafii św. Małgorzaty i Katarzyny, dobroczyńcy Zgromadzenia
puszka na komunikanty - Przełożona Prowincjalna - S. Maria Donata Wołowiec
kielich - Józef Kała, Starosta Powiatu Oświęcimskiego, Andrzej Kacorzyk, Przewodniczący Rady Powiatu i Jan Klęczar, Wiceprzewodniczący Powiatu Oświęcimskiego
chleb i wino - Burmistrz Gminy Kęty, Roman Olejarz z małżonką Małgorzatą.
Darem wdzięczności dla bł. Celiny Borzęckiej, która 20 lat była obywatelką miasta Kęty są nowe klęczniki przy sarkofagu obydwu Matek Założycielek, ufundowane przez Gminę Kęty. Klęcznik bł. Celiny zawiera jej relikwie.
Wśród darów jest także relikwiarz bł. Celiny dla Parafii św. Małgorzaty i Katarzyny został ufundowany przez Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kętach, Józefa Skudlarskiego z małżonką Ireną.

Uroczystość kęcka w mediach:
zapowiedź uroczystości na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski, na stronie internetowej prowincji, stronie internetowej Gminy Kęty, stronie internetowej diecezji bielsko-żywieckiej, stronie internetowej zakonów w Polsce; artykuły w ogólnopolskiej edycji „Niedzieli" i „Niedzieli na Podbeskidziu" z 27.04.2008 r.
zapowiedź uroczystości poprzez wielkanocny program TVP 3 Katowice - o naszym domu zakonnym w Kętach i o naszym przedszkolu
bezpośrednia transmisja uroczystości za pośrednictwem Radia „Anioł Beskidów" i Radia „Maryja".
artykuł w gazetce parafialnej „Głos Serca" - Wyjątkowość „kęckiego" dziękczynienia za beatyfikację Matki Celiny Borzęckiej.
Artykuły przed i po uroczystości zamieszczone w miesięczniku „Kęczanin".